Bez odpoczynku nie ma niczego

Człowiek nie ma nieograniczonych pokładów energii. Warto o tym pamiętać, zapisując się na kolejne szkolenie czy angażując w następny projekt. Ogromnych nakładów sił wymagają także kontakty społeczne, w tym utrzymanie relacji rodzinnych. Nawet jeżeli jednostka nie daje sobie prawa do odpoczynku, prędzej czy później organizm upomni się o zwolnienie obrotów. Jednak doprowadzony do ostateczności, może regenerować się znacznie wolniej. Siw Aduvill to autorka, z której twórczością warto się zapoznać. W swojej książce Hvile. Jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie pokazuje różne sposoby odpoczynku. Po lekturze wspomnianej pozycji czytelnik nie ma już wyrzutów sumienia z powodu urlopu. Przeciwnie potrafi docenić chwile wytchnienia. A nawet spojrzeć na nie, jak na inwestycję w przyszłość.

Odpoczynek to prawo czy obowiązek

Odpoczywanie to przywilej osób pracujących. Tak było w przeszłości i zapewne będzie w przyszłości. Niestety, współcześni ludzie często odmawiają sobie do niego prawa. Mają wątpliwości czy zasługują, podczas gdy w rzeczywistości bez chwil wytchnienia nie uda się kontynuować efektywnej pracy. Na odpoczynek zabiegany człowiek XXI wieku powinien zatem spojrzeć, jak na swój obowiązek. Jego realizacji pozwoli:

  • zregenerować siły i zdobyć nową energię,
  • docenić swoje sukcesy oraz wyciągnąć wnioski z pomyłek,
  • kontynuować pracę bez konieczności rezygnacji z powodu osłabienia, a w skrajnych sytuacjach wyczerpania organizmu.

Hvile. Jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie to książka, po którą warto sięgnąć podczas urlopu. A także wówczas gdy wykorzystanie dni wolnych odkłada się od dłuższego czasu. Siw Aduvill dostarczy aż nadto argumentów za pójściem na zasłużony wypoczynek. Co więcej, podpowie czytelnikowi jak wykorzystać czas wolny w sposób produktywny. Okazuje się bowiem, że z odpoczywaniem współcześni ludzie także mają nie lada problem.

Odwaga do odpoczywania

Na przekór powszechnemu przekonaniu o bezcelowości odpoczynku, warto poświęcić na niego czas. Jak pisze autorka Hvile. Jak norweska sztuka leniuchowania uratuje nam życie potrzeba do tego nie lada odwagi. Trzeba jednak śmiałka, który pokaże że można i że warto. Jego śladem na pewno będą podążać inni. Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem w bogatych społeczeństwach zachodnich wykształci się przekonanie o sensowności odpoczynku. Wyjdzie to na zdrowie jednostkom i pozwoli zadbać o kondycję całych grup społecznych. I będzie to dobry krok w kierunku lepszej, spokojniejszej i bezpieczniejszej przyszłości.

Kwiaty zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Słów kilka o miłości

Kochać siebie? Niby każdy to robi, ale w praktyce zdecydowana większość ludzi ma na tym polu poważne problemy. Czują wyrzuty sumienia, że nie traktują innych lepiej, a w rzeczywistości to o sobie samym zdarza im się zapominać najczęściej. Osho to duchowy przewodnik, zręcznie łączący tradycyjną wschodnią filozofię z zachodnią nowoczesnością. W książce Miłość, wolność, samotność zwraca uwagę czytelnika (https://www.taniaksiazka.pl/milosc-wolnosc-samotnosc-nowe-spojrzenie-na-zwiazki-miedzy-ludzmi-osho-p-1376834.html), że udane relacje z innymi zaczynają się od miłości do siebie samego. Trzeba siebie szanować, w przeciwnym wypadku nie zbuduje się satysfakcjonujących związków międzyludzkich.

Książka na ukojenie nerwów

Podczas lektury książki Osho odbiorca mierzy się ze swoimi lękami. Wśród tych największych i najbardziej przerażających jest strach przed samotnością. Mistrz duchowy przekonuje, że w tej ostatniej nie ma niczego złego. Przeciwnie, często to właśnie z niej bierze się ogromna ludzka siła. Jeżeli ktoś ma odwagę przyznać, że boi się samotności, jednocześnie oswaja się ze swoimi uczuciami. Szczerość w kwestii własnych emocji jest kluczowa w budowaniu:

  • szczęśliwego życia,
  • satysfakcjonującej codzienności,
  • udanych i trwałych związków.

Wypierając się uczuć, traci się mnóstwo energii. Można ją tymczasem poświęcić na znacznie bardziej produktywne zajęcia niż zamartwianie się. Jak to zrobić? Osho udziela wskazówek w książce Miłość, wolność, samotność. Czytelnik przekona się, jak wiele je łączy. Ta świadomość pomaga żyć i czerpać z codzienności pełnymi garściami.

Uniwersalne przesłanie

Książki autorstwa Osho można czytać w każdym wieku i na różnych etapach życia. Pomagają radzić sobie w trudniejszych momentach, pozwolą docenić szczęśliwsze okresy. Przede wszystkim jednak lektura pozycji Miłość, wolność, samotność to okazja do spojrzenia na swoje życie z większego dystansu. Perspektywa jest ważna, zwłaszcza w przypadku postrzegania swojej osoby oraz własnych związków. Każdy człowiek przynajmniej czasami czuje się samotny. Zdarza mu się pragnąć wolności i zarazem jej obawiać. I w końcu zasadniczym celem egzystencji wydaje się miłość. Niestety wielu ma poważne problemy z przyznaniem się do swoich uczuć. Boją się odsłonić przed drugim człowiekiem, bo to grozi bólem. Osho pokazuje, że można kochać pełniej i spokojniej. Z mniejszą ilością obaw, za to z większym zaufaniem do siebie, świata i ludzi. W końcu wszystko czemuś służy, a doświadczenia rozwijają i wzmacniają. Nawet jeżeli pozornie jest to trudne do zaakceptowania. Nie trzeba obawiać się życia, warto je natomiast przeżyć w zgodzie ze sobą.

Kwiaty zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Pouczające słowa nie tylko o miłości

Szerszemu gronu odbiorców Osho znany jest jako przewodnik duchowy i znawca wschodniej filozofii. Nieliczni czytelnicy zdają sobie sprawę z tego, że autor książki Miłość, wolność, samotność równie swobodnie porusza się w tematyce współczesnej psychologii. We wspomnianej pozycji Osho zachęca czytelnika do poszukiwania miłości. W przeciwieństwie do wielu innych motywatorów oraz tak zwanych coachów, na pierwszym miejscu stawia on jednak uczucia do samego siebie. Zdaniem Osho nie da się szczerze i odważnie kochać drugiego człowieka, jeżeli najpierw nie pokocha się siebie samego.

Samotność, która nie przeraża

Współczesny człowiek boi się samotności. Aby uniknąć bycia samemu ze sobą, za wszelką cenę stara się znaleźć partnera do życia. Zdaniem Osho taka strategia nie zapewni szczęścia, jeżeli wcześniej nie uporządkuje się własnych emocji. Jedną z tych trudniejszych do uznania i okiełznania jest strach przed samotnością. Tymczasem stan ten nie powinien wzbudzać aż takich obaw. Tym bardziej, że właśnie w pojedynkę jednostka ma największą możliwość usłyszenia własnego głosu. Miłość, wolność, samotność jest pełna:

  • motywujących historii,
  • wskazówek, jak wprowadzić do swojego życia więcej spokoju, nawet pomimo braku drugiej połówki,
  • inspiracji do świeżego spojrzenia na różne emocje i stany, między innymi na poczucie osamotnienia.

Bycie samemu nie jest tożsame z nieszczęściem. Przeciwnie, taki okres w życiu warto wykorzystać na doskonalenie i rozwój. Dzięki temu zwiększa się swoją atrakcyjność oraz podnosi szanse na znalezienie drugiej połówki.

Wykorzystać własny potencjał

Kolejne książki Osho zachęcają do rozwoju, nie tylko duchowego. Autor pokazuje, jak na wiele spraw spojrzeć z szerszej perspektywy. Dzięki temu problemy stają się mniejsze i nie tak przerażające. Mniej stresu to więcej energii, którą można wykorzystać na produktywne działanie. Warto czytać takie pozycje, ponieważ ich rola wykracza poza tradycyjne doradztwo. W przypadku Osho da się zauważyć przemyślane łączenie różnych wpływów i filozofii. Autor patrzy na świat i ludzkie życie z wielu perspektyw. Następnie dzieli się wnioskami z czytelnikami. Miłość, wolność, samotność to książka ukazująca cienką granicę pomiędzy tytułowymi uczuciami. Pozornie dzieli je wiele, w rzeczywistości jedna nie istnieje bez dwóch pozostałych. W obecnej sytuacji społecznej i gospodarczej pozycje pomagające uporządkować bałagan emocjonalny są szczególnie w cenie. Opłaca się inwestować czas, w spotkanie z taką przemyślaną literaturą.

Książka zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com